Czasem mówimy, że nasi rodzice czy dziadkowie jadali kiedyś tak samo jak my dzisiaj i … nikt ich  nadwagą szczególnie nie straszył. Otóż nie jedli tak samo jak my!  Nie wchodząc we wszystkie różnice, zatrzymajmy się na jednej, na ilości zjadanego cukru.

W 1900 roku nasz statystyczny przodek wsypywał codziennie do herbaty 3 łyżeczki cukru (rocznie 5 kg/ osobę). Dzisiaj każdy z nas (czyli znowu statystycznie) dodaje do swojego jedzenia codziennie około 30 łyżeczek cukru! (rocznie 44 kg/ osobę). Słodzimy już nie tylko herbatę, ale także soki, mięso, wędliny, pieczywo, sery, jogurty itd. Jeżeli sami nie sięgniemy po cukierniczkę zrobi to za nas przemysł spożywczy. Ponieważ w ostatnim czasie sporo mówi się  o niezdrowej roli cukru w codziennej diecie, wielu z przekonaniem go ogranicza. Stąd wyraźnie mniejsze zużycie cukru w gospodarstwach domowych (wykres poniżej – linia zielona). Produkcja jednak nadal rośnie. To czego sami nie wsypaliśmy sobie do talerza zrobi za nas ktoś inny słodząc wszystko, czego smak można poprawić dodając cukier (wykres poniżej – linia czerwona).

W ogólnym bilansie, pomimo naszych starań i rosnącej społecznie świadomości w tym zakresie, wyniki spożycia cukru w Polsce nadal rosną.

Dalej mamy już tylko tego konsekwencje: zakwaszenie organizmu, zaburzenia w działaniu insuliny, cukrzycę, nadwagę, nadciśnienie i… cały możliwy pakiet kłopotów zdrowotnych zależnych od naszych codziennych przyzwyczajeń żywieniowych.

I może na koniec, tak dla odmiany dobra wiadomość. Statystyczny obywatel nie istnieje! Jesteś Ty, ja i jeszcze trzydzieści kilka milionów pojedynczych osób. A każdy z nas ma przecież swoją, prywatną lodówkę…

*Dane dotyczące produkcji i spożycia cukru w Polsce pochodzą z GUS.